www.nard.denma.pl

Osiem drużyn, różne cele


Dwa tygodnie pozostały na spekulacje, prognozy, przewidywania. Później zespoły pierwszej ligi wyjadą na tor i liczyć się będzie tylko sportowa forma, dobrze przygotowany sprzęt i punkty wywalczone w bezpośredniej walce.
Z ośmiu drużyn pierwszej ligi nie wszystkie deklarują walkę o awans do ekstraligi. Ten cel determinuje poczynania, mobilizuje, przynajmniej trzy drużyny. Spadkowicza z ekstraligi Polonię Bydgoszcz, Lotos Gdańsk i KM Ostrów. Szyki może pomieszać faworytom - ale raczej w pojedynczych meczach - PSŻ Poznań i GKŻ Grudziądz. Cóż więc słychać u najgroźniejszych rywali naszej drużyny?
W Bydgoszczy przywrócić Polonii miejsce w krajowej elicie ma trener Zenon Plech, którego w Gdańsku nikomu przedstawiać nie trzeba, bo po prostu mieszka w naszym mieście. Trener Plech będzie miał na torze kim straszyć rywali. Tacy zawodnicy jak uczestnik Grand Prix Andreas Jonsson, brawa za przywiązanie do bydgoskiego zespołu, jego rodak Szwed Jonas Davidsson, doświadczeni Rafał Okoniewski i Krzysztof Buczkowski oraz juniorzy Emil Sajfutdinow i Marcin Jędrzejewski mogą wygrać z każdym i na każdym torze. Tak przynajmniej twierdzi Plech i trudno nie przyznać mu racji. No, może w spotkaniach Polonii z Lotosem - pierwsze już w drugiej ligowej kolejce - niekoniecznie musimy się z bydgoskim trenerem zgadzać.
Co nas nie zabije to nas wzmocni - z takiego założenia wyszli odpowiedzialni za żużel w Ostrowie. KM Ostrów przystępuje do ligi z siedmioma ujemnymi punktami, czyli karą za udział w aferze korupcyjnej. Kiedy wydawało się, że ta afera może być początkiem końca żużla w tym mieście nastąpił przełom, ale w drugą stronę. KM Ostrów jest teraz mocny kadrowo jak nigdy dotąd. Wystarczy spojrzeć na listę zawodników. Chris Harris, Lukas Dryml, Robert Miśkowiak czy Adrian Gomólski mogą miejscowym kibicom dostarczyć nie jeden powód do radości. Gdyby liga rozgrywana była według regulaminu z poprzedniego sezonu, to znaczy o awansie decydował system play off, to ostrowianom przyznałbym duże szanse na awans. Ale teraz będzie inaczej. Cztery najlepsze zespoły po rundzie zasadniczej - i w tym towarzystwie KM Ostrów powinien się znaleźć - pojadą jeszcze mecz i rewanż, ale z zaliczeniem punktów. Ostrowianom to siedmiopunktowe manko towarzyszyć będzie cały czas. I to będzie ich problem.
Mocny, ale tylko u siebie, może być PSŻ Poznań, a w Grudziądzu za to ogłoszono, że mają najwyższy budżet w historii klubu. To może wystarczyć na miejsce w czwórce.



9428 |19196 |5757 |11408 |6850 |19057 |855 |11293 |7517 |7804 |